Parkowanie, które kosztuje 1500 zł - policja przypomina o pułapkach

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego codziennie widzą auta ustawiane tam, gdzie nie powinny stać - na chodnikach, trawnikach, drogach dla rowerów i przy przejściach dla pieszych. W praktyce kończy się to nie tylko utrudnieniem dla innych, ale też łamaniem przepisów, które jasno opisuje ustawa Prawo o ruchu drogowym.
Codzienna służba mundurowych pokazuje, że część kierujących wciąż traktuje parkowanie bardzo swobodnie. Samochody trafiają na chodniki, zajeżdżają trawniki, blokują przejazdy rowerowe i pojawiają się w rejonie przejść dla pieszych. Zdarza się też, że kierujący, by tylko zostawić auto, wykonują inne zakazane manewry, na przykład jadą wzdłuż po chodniku albo przez przejście dla pieszych.
Przepisy nie zostawiają tu wiele miejsca na interpretację. Zatrzymanie i postój są dozwolone tylko wtedy, gdy pojazd jest dobrze widoczny z odpowiedniej odległości i nie stwarza zagrożenia ani utrudnienia w ruchu. Kierujący musi też stosować się do znaków drogowych, bo to one wyznaczają granice tego, gdzie auto może stanąć.
Najbezpieczniej i najprościej jest zostawić pojazd na wyznaczonym parkingu. Gdy takiego miejsca nie ma, kierujący musi pilnować podstawowych zasad. Na chodniku można parkować tylko w ściśle określonych sytuacjach. Dotyczy to pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej do 2,5 tony, pod warunkiem że w danym miejscu nie ma zakazu zatrzymania lub postoju, pozostawiony dla pieszych pas ma co najmniej 1,5 metra szerokości i samochód nie tamuje ruchu na jezdni. W przypadku niektórych pojazdów całość może znaleźć się na chodniku tylko tam, gdzie pozwalają na to znaki.
W strefie zamieszkania zasada jest jeszcze prostsza - parkowanie wolno wyłącznie w miejscach wyznaczonych. Poza tym ustawodawca wymienia długą listę miejsc, w których zatrzymanie jest zakazane. Chodzi między innymi o przejazdy kolejowe i tramwajowe, skrzyżowania, przejścia dla pieszych, przejazdy dla rowerzystów, okolice znaków drogowych, pasy między jezdniami, okolice przystanków oraz drogi i pasy dla rowerów. Zakaz obejmuje też sytuacje, w których auto zastawia wjazd, wyjazd albo utrudnia odjazd prawidłowo zaparkowanemu pojazdowi.
Policja przypomina również o konsekwencjach za jazdę wzdłuż po drodze dla pieszych albo przejściu dla pieszych. Jak wynika z przywołanego przepisu, za takie zachowanie kierującemu grozi wymierzoną karę grzywny nie niższą niż 1500 złotych. To właśnie ten zapis ma studzić zapędy tych, którzy liczą, że kilka metrów „na skróty” rozwiąże problem z parkowaniem.
Takie parkowanie wygląda jak drobiazg, ale w praktyce potrafi sparaliżować ruch, zagrozić pieszym i uderzyć po kieszeni szybciej, niż kierujący zdąży odejść od auta.
na podstawie: KMP w Mysłowicach.
Ostatnie Artykuły

Przyczepa gaśnicza z czasów wojny wróciła do pełnej formy

Nie każda działka pozwala na wydobycie. Kary za piach mogą być bardzo wysokie

Szczepienia znów w centrum uwagi. WHO stawia na odporność i fakty

Czwórbój na Promenadzie rozgrzał Mysłowice - SP 17 wzięła drużynę

Kontrola przed wielkim sympozjum. Goście z CTIF ocenili muzeum w Mysłowicach

Brzezinka czekała na jazz z Judytą Pisarczyk - koncert jednak odwołano

Budynki przy Świerczyny, Boliny i Sosnowieckiej zostaną sfotografowane przed przebudową

Mysłowice miały finał jak z serialu - Promile sięgnęły po złoto po tie-breaku

Policyjny dron namierzył 51 wykroczeń - najwięcej przy pasach w Mysłowicach

Mysłowicka policjantka zgarnęła worek medali i pobiła rekordy w Zalesiu

Motocyklowy sezon w Mysłowicach zaczął się od muzeum i strażackiego pokazu

W Mysłowicach dzieci i rodzice namalują emocje na starcie Atelier Kultury Rodzinnej

Komeda bez słów wraca na Śląsk - jazz z filmowym nerwem

