Nie każda działka pozwala na wydobycie. Kary za piach mogą być bardzo wysokie

Nie każda działka pozwala na wydobycie. Kary za piach mogą być bardzo wysokie

FOT. Urząd Miasta Mysłowice

Na pierwszy rzut oka to tylko zwykłe prace ziemne – trochę piasku, żwiru albo kamienia z własnego terenu. Prawo patrzy na takie działania znacznie ostrzej, bo wydobycie kopalin bez wymaganych zgód może zostać uznane za nielegalną eksploatację. Ogólnopolska kampania #StopNielegalnejEksploatacji ma przypominać, że przed rozpoczęciem robót trzeba sprawdzić formalności, a czasem także sięgnąć po koncesję lub zgłoszenie. W tle są nie tylko pieniądze, lecz także porządek prawny i ochrona środowiska.

  • Gdy zwykłe prace ziemne wchodzą w obszar prawa górniczego
  • Kary mają odstraszać przed nielegalnym wydobyciem

Gdy zwykłe prace ziemne wchodzą w obszar prawa górniczego

Kampanię prowadzą organy nadzoru górniczego, w tym okręgowe urzędy górnicze. Ich przekaz jest prosty, ale dla wielu osób może okazać się zaskakujący: nawet wydobywanie surowców na własne potrzeby nie zawsze jest swobodne i nie zawsze odbywa się bez formalności. W wielu sytuacjach prawo geologiczne i górnicze wymaga zgłoszenia albo uzyskania koncesji.

To ważna informacja nie tylko dla firm, lecz także dla właścicieli działek, samorządów i osób, które planują większe roboty ziemne. Granica między zwykłym wykorzystaniem terenu a eksploatacją kopalin bywa cienka, a jej przekroczenie może kosztować więcej, niż wielu inwestorów zakłada na starcie.

Kary mają odstraszać przed nielegalnym wydobyciem

Organizatorzy kampanii zwracają uwagę, że za brak wymaganych zezwoleń grożą wysokie sankcje finansowe. W skrajnych przypadkach mogą sięgać wielokrotności standardowej opłaty eksploatacyjnej, więc ryzyko nie kończy się na ostrzeżeniu ze strony urzędników. Dla osób i podmiotów, które zlekceważą przepisy, to może oznaczać bardzo bolesny rachunek.

Inicjatywa ma też drugie dno – chodzi o ograniczenie nielegalnego wydobycia surowców mineralnych, które w Polsce pojawia się coraz częściej. Nadzór górniczy podkreśla, że profilaktyka ma chronić środowisko naturalne, ale też oszczędzać ludziom problemów prawnych i finansowych. W tym przypadku lepiej sprawdzić przepisy wcześniej, niż później tłumaczyć się z koparki, która pracowała tam, gdzie nie powinna.

na podstawie: Urząd Miasta w Mysłowicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Mysłowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.