Mysłowice szykują aplikację, która ma spiąć miejskie usługi w jednym miejscu

Mysłowice szykują aplikację, która ma spiąć miejskie usługi w jednym miejscu

FOT. Urząd Miasta w Mysłowicach

W Mysłowicach kolejny krok do miejskiej aplikacji i Karty Mieszkańca nie wydarzył się na pokaz, tylko przy stole pełnym osób, które na co dzień odpowiadają za działanie urzędu. Rozmowy dotyczyły tego, jak cyfrowe narzędzie ma odciążyć administrację i jednocześnie dać mieszkańcom wygodniejszy dostęp do spraw rozrzuconych dziś po kilku wydziałach. W tle jest projekt, który ma ułatwić zwykłe, codzienne kontakty z miastem, bez biegania między okienkami i bez gubienia informacji po drodze.

  • Przy jednym stole usiedli ci, którzy znają urząd od środka
  • Aplikacja ma połączyć informacje, które dziś są rozproszone
  • Karta Mieszkańca ma wejść w szerszy miejski system

Przy jednym stole usiedli ci, którzy znają urząd od środka

Podczas spotkania w Urzędzie Miasta Mysłowice nie mówiono o aplikacji w oderwaniu od codziennej pracy magistratu. W rozmowach uczestniczyli naczelnicy wydziałów informatyki oraz podatków i opłat lokalnych, pełnomocnik ds. kultury i sportu, kierownik, a także pracownicy wydziału komunikacji społecznej. Dołączył też przedstawiciel firmy Rekord, czyli partnera zaangażowanego w rozwój projektu.

To ważne, bo taki skład nie zostawia miejsca na ogólniki. Zamiast tego pojawiło się spojrzenie od strony urzędu, który ma później obsługiwać system, aktualizować dane i odpowiadać na potrzeby użytkowników. Właśnie na tym etapie zwykle rozstrzyga się, czy aplikacja będzie jedynie ładnym dodatkiem, czy rzeczywiście stanie się narzędziem do codziennego użytku.

Aplikacja ma połączyć informacje, które dziś są rozproszone

W centrum rozmów znalazła się aplikacja mMieszkaniec oraz możliwość jej połączenia z usługami miejskimi. Chodzi o rozwiązanie, które ma zebrać w jednym miejscu sprawy najczęściej potrzebne mieszkańcom i uprościć dostęp do informacji. Dla wielu osób to może oznaczać mniej telefonów do urzędu, mniej szukania na różnych stronach i szybsze dotarcie do tego, co naprawdę potrzebne.

Wśród omawianych funkcji znalazły się między innymi:

  • harmonogram wywozu odpadów,
  • indywidualne informacje o podatkach i opłatach,
  • integracja z budżetem obywatelskim,
  • dostęp do konsultacji społecznych.

To właśnie te elementy pokazują, że projekt nie ma ograniczać się do samego powiadamiania. Ma łączyć sprawy porządkowe, finansowe i obywatelskie w jednym cyfrowym kanale, tak by kontakt z miastem był bardziej przejrzysty i mniej czasochłonny.

Karta Mieszkańca ma wejść w szerszy miejski system

Równolegle rozwijany jest także wątek Karty Mieszkańca, która ma stać się częścią szerszego ekosystemu usług. W urzędzie podkreślano nie tylko potrzebę wygody po stronie użytkownika, ale też to, by system był sprawny administracyjnie. To oznacza, że projekt ma działać nie tylko od strony aplikacji widocznej na ekranie telefonu, lecz także po stronie zaplecza, gdzie liczy się sprawny obieg informacji i możliwość obsługi kolejnych funkcji.

Dla miasta to ważny kierunek, bo cyfryzacja usług nie kończy się na samym wdrożeniu. Dopiero później okaże się, jak aplikacja będzie współpracować z innymi miejskimi rozwiązaniami i czy rzeczywiście ułatwi pracę urzędnikom oraz codzienne załatwianie spraw mieszkańcom i przedsiębiorcom.

Kolejne spotkania dotyczące aplikacji miejskiej i Karty Mieszkańca zaplanowano na drugą połowę kwietnia. To właśnie wtedy projekt ma dostać następny impuls, a rozmowy przenieść się z etapu ogólnych założeń do coraz konkretniejszych rozwiązań.

na podstawie: Urząd Miasta Mysłowice.