Śląsk w obiektywie i cieniu - nowa wystawa w Muzeum Miasta Mysłowice

FOT. Muzeum Mysłowice
W Muzeum Miasta Mysłowice pojawiła się wystawa, która zamiast gładkiej opowieści o regionie pokazuje jego pęknięcia, ślady i pamięć zaklętą w kadrach. „Między mrokiem a światłem” to zaproszenie do zatrzymania się przy Śląsku takim, jaki bywa pomijany na co dzień - surowym, przemysłowym, ale wciąż pełnym historii 📷
- „Między mrokiem a światłem” prowadzi przez krajobraz, który nie chce zniknąć
- Adam Rostecki fotografuje to, co przemysłowe dziedzictwo zostawia po sobie
- To wystawa dla tych, którzy lubią patrzeć uważniej
„Między mrokiem a światłem” prowadzi przez krajobraz, który nie chce zniknąć
Na najnowszej ekspozycji oglądać można fotografie Adama Rosteckiego. To zdjęcia, które biorą na warsztat industrialne pejzaże, dawne zakłady, puste hale i architekturę sprzed kilku dekad - wszystko to, co w terenie często znika z oczu, ale wciąż mocno trzyma się w pamięci regionu.
Autor patrzy na Śląsk jak na przestrzeń zawieszoną między tym, co odchodzi, a tym, co jeszcze trwa. Z jednej strony jest mrok - powrót do przeszłości, do miejsc już nadgryzionych czasem. Z drugiej światło - znak tego, że nawet w zapomnianych fragmentach miasta i regionu nadal tli się energia i znaczenie.
Adam Rostecki fotografuje to, co przemysłowe dziedzictwo zostawia po sobie
Rostecki na co dzień pracuje jako specjalista Mobilnego Centrum Digitalizacji w Instytucie im. Wojciecha Korfantego. I właśnie ta zawodowa codzienność mocno splata się tu z pasją - dokumentowaniem dziedzictwa przemysłowego Śląska.
W jego zdjęciach widać nie tylko obiekty, ale też ich drugie życie w obrazie. Kopalnie, opuszczone hale i zapomniane zakłady nie są tu martwą dekoracją. Stają się świadectwem tego, jak region zmieniał się przez lata i jak wiele z dawnych struktur nadal mówi o Mysłowicach i całym Śląsku, jeśli tylko dać im chwilę uwagi 🖤
To wystawa dla tych, którzy lubią patrzeć uważniej
„Między mrokiem a światłem” działa właśnie przez tę prostą, ale mocną obserwację - że przemysłowy krajobraz nie kończy się wraz z wygaszeniem maszyn. Zostaje w murach, liniach horyzontu, pustych przestrzeniach i w świetle, które wpada pod innym kątem niż kiedyś.
Dla mieszkańców to okazja, by zobaczyć znany region z innej strony - mniej oczywistej, bardziej skupionej i pełnej melancholii. A przy okazji przypomnieć sobie, że śląska historia nie zawsze opowiada o wielkich datach. Czasem mówi spokojnie przez fotografię, kadr po kadrze.
na podstawie: Muzeum Mysłowice.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Muzeum Mysłowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Rekrutacja do żłobka rusza online. Ważny termin decyduje o miejscu

„Cisza, której nikt nie widzi” w Galerii M2 - wystawa o pracy, której nie widać

Quady i motocykle pod lupą - policja zatrzymała dwa dowody rejestracyjne

Mysłowice trafiły w dziesiątkę - steel dart rozgrzał Piosq 🎯

Jakie usługi DDD są najskuteczniejsze w walce z gryzoniami i insektami w firmie?

Rowerzyści ruszają na ulice - jeden błąd może skończyć się tragedią

W Mysłowicach rusza spotkanie o unijnych pieniądzach na własną firmę

Mysłowickie szkoły pobiegły po finał - medale rozdane w lekkiej atletyce

Debiutant z Mysłowic od razu wygrał test wiedzy w śląskim konkursie

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Dwie mysłowiczanki zamieniają codzienność w kolor - „Pasja w kolorze”

