Patostreaming w Mysłowicach - licealiści usłyszeli, co grozi w sieci

Patostreaming w Mysłowicach - licealiści usłyszeli, co grozi w sieci

FOT. Policja Mysłowice

W sali Miejskiego Ośrodka Kultury w Mysłowicach policjanci i ekspertka od bezpieczeństwa w sieci rozmawiali z licealistami o patostreamingu. Temat nie był teoretyczny - chodziło o zjawisko, które w internecie szybko przyciąga uwagę, a potem zostawia po sobie psychologiczne, prawne i społeczne skutki. Debatę otworzył Komendant Miejski Policji w Mysłowicach insp. Dariusz Fuks.

Mysłowiccy policjanci zorganizowali spotkanie dla uczniów szkół średnich z Mysłowic. Do rozmowy zaprosili dr Karinę Kunc-Urbańczyk, specjalistkę od bezpieczeństwa w sieci, która wyjaśniła, na czym polega patostreaming i dlaczego młodzi ludzie są na niego szczególnie narażeni. Uczestnicy usłyszeli też, kiedy to zjawisko zaczęło się rozwijać, co łączy je z programami telewizyjnymi sprzed ćwierć wieku i co grozi twórcom takich treści.

Ekspertka omówiła również konsekwencje w trzech wymiarach - psychologicznym, prawnym i społecznym. Właśnie ten wątek policjanci i zaproszona specjalistka postawili na pierwszym planie, bo patostreaming nie kończy się na ekranie telefonu. Jego skutki mogą odbić się na odbiorcach dużo mocniej, niż sugeruje internetowy pozór rozrywki.

To kolejna debata poświęcona bezpieczeństwu w sieci, a mysłowiccy policjanci pokazali, że reagują na zmieniające się zagrożenia i próbują nadążyć za światem, w którym jedno nagranie potrafi zrobić więcej szkód niż niejeden uliczny incydent.

na podstawie: KMP w Mysłowicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Mysłowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.