Kajko i Kokosz na tropie dawnych skarbów - komiks spotyka archeologię

Kajko i Kokosz na tropie dawnych skarbów - komiks spotyka archeologię

W muzealnej przestrzeni archeologia schodzi z gabloty prosto do komiksowych kadrów. Wystawa „Kajko i Kokosz uczą archeologii” zestawia prawdziwe znaleziska z rysunkowym światem Janusza Christy i pokazuje, że historia może wciągać bez szkolnej zadyszki 🗿📚

  • „Kajko i Kokosz uczą archeologii” robią z wykopalisk opowieść, a nie suchą lekcję
  • Janusz Christa wraca tu jako bard, bajarz i nauczyciel bez zadęcia
  • To propozycja, która spokojnie łączy klasy, rodziny i ciekawych miasta

„Kajko i Kokosz uczą archeologii” robią z wykopalisk opowieść, a nie suchą lekcję

Tu liczy się porównanie: obok zabytków i znalezisk pojawiają się kadry z komiksu, które zaskakują podobieństwem do rzeczy sprzed wieków. Pomysł jest prosty, ale działa świetnie - przygody Kajka i Kokosza stają się pretekstem do spojrzenia na wierzenia, ubiór, architekturę i codzienność dawnych mieszkańców polskich ziem.

Janusz Christa od lat prowadził czytelników przez świat słowiańskich wojów, grodów i pradawnych opowieści, nie odrywając ich od dobrego żartu. W tej opowieści czuć też jego związek z Wybrzeżem, bo autor lubił przemycać do komiksu własne miejsca i skojarzenia. To właśnie ten miks sprawia, że wystawa nie jest tylko dla fanów komiksu, ale też dla tych, którzy lubią patrzeć, jak kultura popularna dogaduje się z historią 🎨

Janusz Christa wraca tu jako bard, bajarz i nauczyciel bez zadęcia

Wystawa ma mocny edukacyjny nerw, ale nie zamienia się w gablotę z podpisami. Kurator Wojciech Łowicki, przy współpracy z Fundacją „Kreska” im. Janusza Christy, ułożył ją tak, by najzabawniejsze sceny z komiksów prowadziły do prawdziwych wydarzeń z dawnych czasów.

Jest tu też miejsce na sentyment. Dorośli, którzy przed laty śledzili przygody Kajka i Kokosza, wrócą do nich jak do starego znajomego, a młodsi dostaną historię podaną lekko i z humorem. Nie bez powodu na wystawie mocno wybrzmiewa też „Szkoła latania”, bo ten album trafił do szkolnego kanonu i sam w sobie otwiera drzwi do rozmowy o komiksie jako pełnoprawnej lekturze 📚

To propozycja, która spokojnie łączy klasy, rodziny i ciekawych miasta

Całość została pomyślana szeroko - od uczniów po dorosłych widzów. Dla jednych będzie to pierwsze spotkanie z Kajkiem i Kokoszem, dla drugich - powrót do świata, który kiedyś naprawdę bawił i uczył. A że materiał opiera się na prywatnych kolekcjach, można liczyć na solidny, nieoczywisty zestaw odniesień, który wykracza poza samą nostalgię.

Brzmi jak dobra wyprawa na chwilę poza codzienność. Taka, w której śmiech nie przeszkadza w nauce, tylko ją podkręca - i właśnie dlatego „Kajko i Kokosz uczą archeologii” mogą zainteresować nawet tych, którzy zwykle omijają muzealne sale szerokim łukiem.

na podstawie: Muzeum Mysłowice.